Dla mnie modelarstwo to hobby. Jedno z wielu. Rzekł bym, że chyba
najmniej wartościowe. Nie ma co sie oszukiwać, modelarze nie przyczynią
się do zmiany świata na lepsze , I watpie, zeby podczas sadu
oststecznego ilosc i jakośc zrobionych przez nas modeli była silnym
argumentem ,-)) Zawsze kiedy ogarnia mnie modelarski nastrój i spędzam w
mojej modelarskiej dziupli po kilka godzin dziennie mam wyrzuty
sumienia, że nie robie czegos pożyteczniejszego. Niemniej jest to
świetny relaks, i jakaś cząstka mnie tego potrzebuje. Dodatkową
przyjemnością, jest robienie warsztatów i galerii oraz dzielenie sie
swoim modelarskim hobby z gronen podobnych "Świrusów". Zbierają sie na
forach takie podgrupy i wzajemnie dodają sobie animuszu w warsztatach. I
to jest bardzo fajne. Nie ma w tych grupkach złośliwości, jest
koleżeństwo. Tak jak w życiu. Żeby było miło. Żeby warsztat nie był
stresem tylko dodatkową przyjemnością.W gronie internetowych kolegów
wiadomo na co można sobie pozwolić z krytyką. I w takich "podgrupach"
nie ma z tym problemu. A wszelkie "zgrzyty" załatwia sie ewentualnie na
PW. Liscikami typu
- "Hej napisałem to i owo, ale chyba sie nie gniewasz ?
- Nie skądrze wszystko jest OK."
Problem
pojawia sie wtedy, gdy swoje ambicje zaczynaja rozgrywać osoby, które
modelarstwo traktują poważniej. I w ciepełko zasymilowanych podgrup
dostają sie harcownicy modelarskich frakcji wojujących. Najbardzie
agresywną oststnio frakcją wojującą jest tak zwana SFora. Czyli frakcja
związana z forum Scale Fun. Juz sam jej przydomek mówi o niej bardzo
dużo. Byłem kiedyś aktywnym użytkownikiem tego forum, ale bardzo szybko
okazało sie, że muszę przestrzegać niepisanego regulaminu, który
nakazuje bezrefleksyjnie "szczekać" na tych, na których "szczekają"
przywódcy SFory, i równie bezreflaksyjnie, ale za to z odpowiednim
zaangarzowanie chwalić członków SFofy. Jakikolwiek odstepstwo od tej
reguły powoduje natychmiastowe ostrzegawcze warkniecie osobnika ALFA i
niepisane ostrzeżenie, że odstajacy osobnik zostanie zaraz przez SFore
rozszarpany ,-)))
Nie musze mówic, że wytrzymałem tam nie długo
,-)). Potem prze jakis czas lojalni członkowie stada czuli sie w
obowiazku dogryzać, mi gdzie sie tylko dało.
Zastanawiałem się czemu w ogóle taka SFora istnieje i komu jest
potrzebna. Ciągle nie wiem. Ale robocza hipoteza jest taka, że skupia
ona osoby mające bardzo wygórowane zdanie na temat swego modelarstwa,
które nie życzą sobie krytyki, z którą nie mają siły się zmierzyć.
W dodatku SFora daje im poczucie siły i bezpieczeństwa w stadzie, które
najwyraźniej jest im potrzebne. Ja to rozumiem i szanuję. To dosyć
ludzkie zachowania. Natomiast "zajazy" SFory na inne fora uważam za
karygodne.
I ten wątek jest apelem do administracji by dla dobra
tego miesca lepiej dbała o komfort użytkowników. żeby dostrzegała ataki
tej czy innej sfory. I widziała w nich zagrożenie dla tego miejsca,
którego specyfika staje się ostatnio przedmiotem drwin. Specyfika
zwiazana z faktem, że poziom kultury jest tu ostatnio niski.